niedziela, 17 listopada 2013

A w ogole komus sie podoba moj blog? Bo nie wiem czy mam to ciagnac, bo nie piszecie czy sie podoba czy nie!. POZDRAWIAM/Tatii :***

wtorek, 12 listopada 2013

part 6 :***

Oczami Emmy :

Nadszedl dzien balu.Postanowilam ubrac sie tak:
Umowilismy sie z Thomas'em  o 16 :15 pod domem. Byla 16:10 , chcialam juz wychodzic, gdy mama spytala : - Do kad to sie wybierasz? -Ja? Na bal szkolny...
- Czemu mi wczesniej nie mowilas? I co to za chlopak stoi pod naszym domem? - Nie wiem czemu nie powiiedzialam, i co to za chlopak tez nie wiem - musialam sklamac, bo inaczej siedzialabym w domu. - No dobrze, idz juz. I wyszlam. Thomas czekal na mnie juz dawno. Byl ubrany w koszule i dzinsy i mal wlosy postawione na zel. - Slicznie wygladasz- powiedzial - Ty tez niezle-puscilam mu oczko.
*********************OCZAMI MAMY*****************************
Moja  corka, chyba juz nie jest taka mala. I ten chlopak.. Ale nie mam zamiaru zakazywac jej wychodzic z domu, musi sie klimatyzowac
*********************************************************
**********************Oczami Thomas'a********************
Kurcze jaka ona piekna. jak jej powiedziec co do niej czuje... Tylko zeby ona tego zle nie zrozumiala.
**************************************************************
Szlismy i rozmawialismy... Thomas powiedzial mi cos takiego : - Wiesz co jak serio to nie nazywam sie Thomas, na serio jestem Harry. Harry Styles. Nie podoba mi sie moje imie i tak mnie nazywaja. Zdziwilam sie. Dochodzilismy doo szkoly. Tam siedziala Miley, sama.  - Zaraz sie zacznie-powiedzial Liam patrzac na Miley. - hej kotku, ile mam czekac?- mowila falszywo. - Ty chyba pomyslillas adres. Nie jestes moja dziewczyna! Zrozumiesz to wreszczie! To jest moja dziewczyna - powiedzial prawie krzyczac i patrzac na mnie. Widno nie miala slow. Nawett lzy stanely w jej oczach. Odeszlissmy od niej. Rzucilam na Harry'ego pytajacy wzrok,. - No co musialem cos powiedziec zeby dala mi raz na zawsze swiety spokoj. - Nie musiales tak ostro, nie widziales, ona prawie sie rozplakala. - powiedzialam - hehhhe, to tylko jedna z jej sztuczek. Ona udaje zeby nas sprowokowac, a teraz nie psujmy nastroju i chodzmy do srodka. - odpowiedzial uspokajajac mnie. Weszlismy do srodka.Jenny nigdzie nie bylo. Ale bawilismy sie super. zaczela leciec wolna muzyka i Harry poprosil mnie do tannca. Szepnal mi na ucho: - Kocham Cie. Ja nie bylam pewna co robic. Przytulilam go i tanczylismy dalej. Nie dawalam zadnej odpowiedzi. Mialam motyle w brzuchu. Po balu Harry odprowadzil mnie do domu. Ja pobieglam na gore i poszlam spac. 
******************Oczami Jenny*******************
Dzis sobota,,,huhh... nareszcie moge caly dzein gadac z RikkI!!!!!!!!!!! Nie pojde na ten bal, nie mam z kim...Emma posla z Thomas'em. Zaden chlopak mnie nie zaprasza... Czasami mi sie zdaje ze jestem inna... Toleruja mnie tylko moi bliscy, Rikki i chyba Emma. nie wiem czemu akurat ja, ale widocznie tak musialo byc.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Part 5 :*******

***********OCzami Emmy

Na lekcjach nie moglam sie skupic. Myslalam o tym co sie wydarzylo. Na przerwach gadalam z Jenny non stop. Zakolegowalysmy sie. Po lekcjach podszedl do mnie Thomas. : -Emm, zaczekaj. Chcialbym Cie przeprosic za Miley... - powiedzial - Nie ma za co.. w koncu to Twoja dziewczyna :D - odpowiedzialam z usmiechem. - Z kad Ci to do glowy przyszlo? Nigdy w zyciu. - zasmial sie. - Serio? - zdziwilam sie. - Tak, ale mniejsza o to. Chcialabys isc  ze mna na bal. - Spytal sie widocznie skrepowany. - na jaki bal? - On mnie zdziwil - Ty nie wiesz? Jesienny bal. Na ten bal wszyscy ida w parach, iii pomyslalem, ze mozee...- DObrze, - przerwalam mu - a mozesz powiedziec kiedy on bedzie? -po jutrze o 19:00 do 21:00 - odpowiedzial widocznie raadosny. - Aha. A Miley? - spytalam - To nie moje problemy... I poszlismy do domu. Gdy weszlam do domu pomyslalam. : "CHYBA SIE ZAKOCHALAM" . Zrobilam lekcje. Poszlam spac. 

************************* Oczami Jenny

Zakolegowalysmy sie . Miala podobny charakter do Rikki. Na lekcjach siedziala jakas taka rozmyslona. Po lekcjach widzialam jak rozmawiala z Thomasem. Oni do siebie pasuja. Przyszlam do domu. Zrobilam lekcje, i weszlam na fb. Nic ciekawego jak zwykle.

Czy Emma bedzie z Thomas'em? Czy Miley da im spokoj? W nastepnej czesci! ;) A wgl podoba wam sie. Piszcie w komentarzach ;) <3


PART 4 :***

************oczami Emmy

Jak odrobilam lekcje siedzialam w swoim pokoju i nie wiem czemu, ale myslalam o Thomasie.... Czemu on do mnie podszedl? Ja mam na czole napisane "Pomozcie" ???? W ogole nie wiem co jest z ta calaa Jenny, wydaje sie normalna... Przynajmniej nie ma tyle tapety co one...  Szczerze, nie bardzo podoba mi sie ta cala Miley i Dayana, jakies takie dziwne...A wracajac do Thomas'a wydaje sie mily i nie taki dziecinny jak inni chlopaki ( z tego co zaobserwowalam). Postanowilam pograc troche na wiolonczeli. Jak na niej gram zawsze sie odprezam- to moja pasja. O 23 poszlam spac. Z rana ubralam sie w to:
Popatrzalam w okno.... Byla juz jesien... najsmutniejsza pora roku, a za razem pora zakochanych....
Po sniadaniu wyszlam do szkoly.  zdazylam wyjsc na droge obok mojego domu i podbiegl do mnie Thomas. - Hej! - powiedzial zdyszany. - Czesc, z kad wiesz gdzie ja mieszkam? - bylam nieco zdziwiona. - Mieszkam w tym domu obok Ciebie - odrzekl. Dalej szlismy w milczeniu. Dochodzilismy do szkoly, a w objecia Thomas'a rzucila sie Miley.. - Hej Tom! Steskniles sie? - powiedziala potrzasajac oczami. Thomas widocznie byl w szoku. Ja przyspieszylam tempo. Nie chcialam patrec na to przedstawienie.
*******************Oczami Thomas'a**************************
Kurde, czy Miley zawsze musi wszytsko psuc? Tyle razy jej mowilem zeby dala mi spokoj. Emma napewno teraz mysli ze Miley to moja dziewczyna, a wcale tak nie jest i nigdy nie bedzie. Za to Emma, hmm...
*******************Oczami Miley*******************
Co ona sobie mysli? jest u nas drugi dzien w szkole, a juz do szkoly przychodzi z Thomasem... Chyba pomylila adres.
Oczami Dayan'y******************************
O Boze, Miley znowu odwala. Czasami maam jej dosc. Ona nie podoba sie Thomas'owi, jemu podoba sie Emma...Ja po nim widze... w koncu znam go 16 lat... 
***********************************************************
Podeszlam do Jenny. Postanowilam sie zapoznac.
Oczami Jenny*********************************************
Wyszlam dzis do szkoly wczesniej, wiec bylam pierwsza. Przez okno widzialam Emme z Thomas'a i jak Miley znowu odwala cyrk. Ona jest nie do zniesienia.
Po tym Emma przybiegla do szkoly i podeszla do mnie.
Ona: Hej, pomyslalam ze skoro bedziemy uczyc sie w jednej klasie to dobrze byloby sie zapoznac.
Ja: Hej, tez o tym myslalam. Jestem Jenny. Jenny Amston.
Ona : Milo mi, czy mi sie zdaje czy wszystkie dziewczyna sa przeciw ciebie?
Jakie wgl pytania- pomyslalam
Ja: Chyba tak, ale to tylko z powodu Miley. Ty przyszlas na miejsce mojej BFF, ja tez nie lubialy, a to tylko z powodu Miley.
Ona: A, wiec nie tylko ja mysle ze Miley nie jest mila.t?
Ja: Tak... A co sie stalo ze tak bieglas?
Ona: Nic... Ruch to zdrowie ;)
I zadzwonil dzwonek. Jednak ta Emma nie jest taka tragiczna. Miley zazdrosci jej urody i tego ze Thomas sie ja zainteresowal.

Part 3

***********OCZAMI EMMY

Ciocia wyjechala do Londynu 10 lat temu. To przez nia poznalam Olivie. Oprowadzila nas po domu i pojechala do siebie. Ja od razu pollozylam sie spac jutro do skoly a byla juz 24:00.  Z rana wstalam obudzilam sie i ubralam sie w czarne rurki, bluze z lwem i czarne conversy i wyszlam do szkoly. Ciocia wczoraj pokazala mi droge. Weszlam do szkoly trzymajac plan lekcji w reku. - Pomoc Ci? - spytal chlopak w ciemnych blond wlosach i brazowych oczach. - Jak mozesz - odpowiedzialam.  Wiec jestes nowa w naszej klasie? - ponownie zadal pytannie. - chyba tak :D - usmiechnelam sie. - pierwsza mamy godzine wychowawcza.nasza wychowawczyni uczy Historii. A w ogole jak sie nazywasz? Ja jestem Thomas. - Ja Emma - znowu sie usmiechnelam-milo mi. i weszlismy do klasy. Wszystkie dziewczyny siedzialy razem tylko jedna szatynka siedziela sama. Ja siadlam w wolnej lawce z przodu. Do klasy weszla nauczycielka. Byla to niewysoka, okolo czterdziesto piecio letnia kobieta. Usmiechnela sie do mnie. Przedstawila mnie klasie i kazala siasc z ta dziewczyna ktora siedziela sama. na przerwie podeszla do mnie jeszcze jakas szatynka i blondynka, obie byly mocno obtapetowane. - Hej jestem Miley, a to moja przyjaciolka Dayana. Czemu siedzisz sama?Moglas do nas podejsc. Choc przedstawie Ci reszte dziewczyn - powiedziala z falszywym usmechiem na twarzy. Poszlam byla tam jeszcze: Angelina, Joe, Kate,Julia,Caroline i Marry. Spytalam o te dziewczyne ktora siedziala ze mna. Odpowiedzialy mi ze ona jest nienormalna i ze lepiej sie z nia nie zadawac. Dziewczyny powiedzialy ze ida do kina jutro po szkole. Zaprosily mnie. I zadzwonil dzwonek. Poszlismy na lekcje. Po lekcjach od razu poszlam do domu. Opowiedzialam mamie jak w szkole i wziielam sie za lekcje.

********************Oczami Jenny

Tak jak myslalam. Ta cala Emma nie byla taka lala... Nawet weszla do klasy z Thomasem. Widocznie spodobala mu sie. Slyszalam jak dziewczyy nagaduja jej glupoty o mnie. A wgl Miley mnie tak nienawidzi bo bylam kiedys z Thomasem. Jeszcze bym byla gdyby nie ona. Thomasowi ona sie nie podoba ale on jej sie bardzo. Nie radze Emmie sie z nim zwiazywac... to moze sie zle skonczyc. Po lekcjach wrocilam do domu i pislaam z Rikki powiedziala ze w Dallas jest super.... o 1:00 poszlam spac   .

niedziela, 10 listopada 2013

Part 2

Oczami Emmy********************
Z Olivia skonczylam gadac okolo 5 :00. Zawsze mielysmy o czym gadac. i postanowilam sie przespac. O 8 sie obudzilam.Jedna duza walizke mialam ciuchow i drobiazgow. W druga  wlozylam moje dwie pary Conversow, dwie pary Vansow, dwie pary Air Maxow i trzy pary moich szpilek w ktorych zawsze wystepowalam. Mam tyyle wspomnien z tymi butami. W jednych z tych szpilek wychodzilam na scene i polamaal mi sie obcas... i musialam oddac do naprawy.Spakowalam wiolonczele w specjalne etui na nia. Spakowalam wszystko, prawie. W kacie lezal karton. To byl karton w ktorym byly moje wszystkie zdjecia z Olivia, nasze pamiatki. moje prezenty ktore dostalam od niej. Przegladajac zdjecia wszystkie wspomnienia wrociliy... I Nagle zaczelo leciec Story Of My Life.... Oto nie ktore zdjecia:

To zdjecie zrobilysmy z Ania. Ona rok temu zginela w wypadku samochodowym. Ja i Olivia bardzo to przezywalysmy. To byla nasz najlepsza przyjaciolka :'( [*]
To bylo 3 miesiace temu w wakacje. pojechalysmy na plaze. Bylo serio super!
Tutaj z Olivia przygotowujemy sie do gimnazjalnego testu. 
To bylo 2 lata temu. Wtedy z naszymi rodzicami bylysmy nad jeziorem
Tutaj jeszcze jak mialysmy 7 lat

  A tu 5 :D
To wlasnorecznie zrobila mi Olivia na szoste urodziny
Bylo ich jeszcze bardzo bardzo duzo.....
O 15:00 bylismy juz w samolocie. Lot odbyl sie normalnie. Z lotniska od razu pojechalismy do nowego domu on wygladal tak:
Urzadzila go moja ciocia. To siostra mojej mamy. Miala super gust. Ona wymyslila nasza przeprowdzke. Tak wygladal moj pokoj:
Powoli zaczelo mi sie to podobac.

Oczami Jenny***************************

Dzisiaj sobota dzien w ktorym moja najlepsza przyjaciolka wyjezdza.Z rana zjadlam sniadanie i powiedzialam mamie ze pojde otprowadzic Riki i jej rodzicow na lotnisko. Oni wyprowadzali sie do Dallas to jest w Ameryce. Dalleko :'(......Riki obiecala ze przyjedzie jeszcze ale w to wantpilam.Jej rodzice znalezli tam stala prace. Doszlismy do wejscia na lotnisko. Dalej musieli isc sami. Przed wejsciem Riki jeszcze raz mocno mnie przytulila i powiedziala ze nie ostatni raz sie widzimy i ze zawsze bede dla niej ta BFF. Rodzice Rikki ja pospieszyli... Po moim policzku splynely lzy... Weszli. Zostalam sama... W  klasie teraz nie mam zadnych przyjaciol. A ta nowa hmm... napewno bedzie taka lala jak wszystkie dziewczyny... Wrocilam do domu. caly dzien przesiiedzialam w swoim pokoju. Zeby zabic czas sprzatalam i postanowilam upiec babeczki. Caly czas myslalam o tym czy lot byl udany... Czy nie bylo zaklucen..  martwilam sie... Byla 23 jak poszlam spac...






PART 1

Oczami Belli********************
Wzielam wiolonczele i torbe i wyszlam z domu. Spotkalam sie z Oliwia. Zaczelam plakac. Jak jej opowiedzialam ona tez sie rozplakala. Poznalysmy sie w piaskownicy. Bylysmy po prostu BFF, Nigdy sie nie klocilysmy. Wiedzialysmy wszystko o sobie: jakie mamy problemy, jakie slabosci jakie marzenia.w kazdej sytuacji sie wspieralysmy. Nie zawsze bylysmy zgodne ale mimo tego nasza przyjazn byla mocna i nikt nie mogl nas sklocil.Weszlysmy do szkoly zdecydowalysmy ze pojdziemy na wagary. Zadzwonilam do mamy i Olivia tez. Ja powiedzialam ze skoro sie wyprowadzamy chcialabym pobyc jeden dzien z Olivia. Moja mama sie zgodzila jej tez. Poszlysmy w te miejsca z ktorymi mamy wspomnienia. serce mi sciskalo jak nie bedzie ze mna Olivii. Ona jedyna mnie rozumiala. Byla dla mnie jak siostra <3  Jak sie zegnalysmy plakalysmy. Olivia odprowadzila mnie do domu. Powiedziala ze o kazdej porze dnia moge do niej dzwonic. Porzegnalysmy sie. Przyszlam do domu . Mama na mnie czekala. Widziala ze jestem zaplakana. Ona mnie rozumialaa prawie jak Olivia. Nie niegocjowalam z nia w sprawie wyjazdu. Rozumialam ze ma duzo na glowie. poszlam na gore. Spakowalam ubranai. Zostly buty i drobiazgi.  To na jutro. Zadzwonilam do Olivi przez Skype. Gadalysmy cala noc.
Oczami  Jenny*******************************
Bylam Z_A_L_A_M_A_N_A ! Riki znalam od 5 lat. Byla dla mnie jak siostra... To jest jedna z najwazniejszych dla mnie osob.... Nie moge bez niej zyc! Kto bedzie mnie podtrzymywal. zastane jedna ta dziewna Directionerka w naszej klasie. Masakra!!!!!!!